Chilijska firma wydobywcza miedzi Codelco poinformowała w sobotę, że odnaleziono szczątki jednego z pięciu górników uwięzionych w sztandarowej kopalni El Teniente. Liczba ofiar śmiertelnych w wyniku zawalenia się kopalni, spowodowanego silnym trzęsieniem ziemi w czwartek, wzrosła tym samym do dwóch.
Firma podała, że tożsamość drugiej ofiary musi jeszcze zostać oficjalnie potwierdzona przez władze. W czwartek ogłoszono śmierć jednego górnika w wyniku wypadku w sekcji kopalni zwanej Andezyt.
„To odkrycie napełnia nas smutkiem, ale jednocześnie pokazuje, że jesteśmy we właściwym miejscu. Strategia, której się trzymaliśmy, doprowadziła nas do nich”, powiedział Andrés Musiak, dyrektor generalny El Teniente.
Dodał, że Codelco będzie kontynuować akcję ratunkową „z siłą i nadzieją”, ale z większą ostrożnością, co może spowolnić tempo postępu.
Musiak nie podał szczegółów dotyczących wydobycia szczątków ani postępów w dotarciu do obszaru, gdzie mogą znajdować się pozostali górnicy.
Wcześniej tego dnia Musiak oświadczył, że Codelco oczyściło nieco ponad 20% zablokowanych podziemnych tuneli, które są niezbędne do dotarcia do miejsca, gdzie mogą być uwięzieni pracownicy. Do tego momentu nie udało się z nimi nawiązać kontaktu.
Według Musiaka ekipy ratownicze używają ciężkiego sprzętu i liczą na postępy w tempie około 15–20 metrów dziennie, choć dokładny harmonogram pozostaje nieprzewidywalny.
Do wypadku doszło około godziny 17:30 czasu lokalnego w czwartek i został on wywołany jednym z najsilniejszych trzęsień ziemi zarejestrowanych w kopalni El Teniente – o magnitudzie 4,2.
Codelco prowadzi obecnie dochodzenie, czy trzęsienie zostało wywołane przez prace górnicze, czy też było wynikiem naturalnych przesunięć tektonicznych w Chile, które jest krajem o dużej aktywności sejsmicznej.